Rozdział troszku dziwny, ale nie mogę go pominąć.
Drogi pamietniku,
Jestem taka podekscytowana! Już za kilka dni sobota! Nie jestem jakąś wielką fanką robienia zakupów, wręcz przeciwnie nie lubię ich w ogóle. I jeszcze gdy Julia ma zamiar biegać jak szalona. Arty na pewno będzie o to zły, ale muszę to zrobić - nawet jeśli tylko po to, żeby chociaż przez kilka dni ponosił nomalne ciuchy. Oto lista moich zakupów:
Spodnie: z 20 par (!) - w ciemnych kolorach, jeansow zwykłych i obcisłych (zero eleganckich - z pewnością stos weźmie ze sobą),
Koszulki/e: 4 dopasowane (żeby eksponowały jego figurę!) koszulki; 3 polo; 2 zwyczajne T-Shirty (w obojętnie jakich kolorach); jedna biała i niebieska elegancka koszula + szara i czarna kamizelka!,
W końcu nigdy nie wiadomo, czy do koszuli nie przyda się jakiś dodatek. Uwaga: kupić wszystko to, co może się w tym celu przydać.
Buty: 2 pary conversów (nie jestem na bieżąco z młodzieżową modą, ale to chyba trampki, tak?) - jedne białe, drugie niebieskie, białe NIKE,
Zawsze dopasowywuj buty do koszulki, zawsze!
Akcesoria: duuuży zegarek, okulary "muchy" (=aviators; warto zapamiętać, bo takiego tłumaczenia nie spotkacie nawet w najlepszym słowniku), trzy bransoletki* - dwie skórzane i jedna gumowa (czarna!)**
Nie mam zamiaru kupywać mu ŻADNEJ bielizny! Nie ma mowy! Na tym muszę skończyć - no chyba, że trafię na jakieś seksowne... Nie!
Myślę, że to już wszystko. Tak czy siak, nie pokoję się trochę o Kłopota. Kocha mnie. Wiem, że jest mną zainteresowany, a ja nie mogę unikać o przez całą wieczność. Chociaż może? Ale też nie chcę go zranić. Ale z jednej strony - nie jestem w nim zakochana i nie chcę się z nim umawiać. Z drugiej jednak byliśmy przyjaciółmi przez tyle lat i może być gorzej, jeśli... Chix, ekchem. Głównym problemem jest to, że jestem zdezorientowana. Myślę, że jestem zakochana w kimś innym. Ale jestem pewna, że on nigdy nie odwzajemni moich uczuć, że nie jest mną zainteresowany. Prawdopodobnie woli jakąś blond inteligentkę - cizię mizię.
Zanim jeszcze odeszłam, spojrzałam na informacje dotyczące podróży Artiego, które napisał Ogierek.
Cześć Błotny Chłopcze,
Wiem, że jestes strasznie zniecierpliwiony, aby nas odwiedzić, ale musisz jeszcze chwilę poczekać. W poniedziałek za tydzień Holly będzie na Ciebie czekać u wlotu Tary o godzinie 10.30, a wrócicie na dół o 11. Tak czy siak, radzę Ci być już tam o godzinie 1.00! Mam nadzieję, że Holly Cię nie zabije!
Hm, Ogierek nie byłby sobą, gdyby nie używał sarkazmu albo by nie zakpił. I żeby nie podrażnił Artiego na mój temat. I nawet gdyby... Oj, to będzie stresujące przeżycie. Tak czy siak, wielki geniusz będzie zależny w czasie podróży ode mnie. To niewiele, ale nie można mieć wszystkiegoWszechwiedzący Ogierek.
Um, jeszcze tylko kilka dni!
~ Holly
*wiadomo, bransoletki dla mężczyzn, swoją drogą dziewczyna ma dziwny gust, ale o tym się nie dyskutuje ]:-D
** nie mam pojęcia, jak to się po polsku nazywa ;-), żeby wam się rozjaśniło: http://www.doris-bizuteria.pl/upload/sklep/normal/VmPgyX.jpg
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Jeśli pojawiły się błędy - powiadom nas o tym!