Rozdział 8 'Podeksctyowanie'

Witam kochani po długiej przerwie. Niestety miałam problemy z zalogowaniem się do systemu. Pozdrawiam również gorąco nowych czytelników.
Rozdział troszku dziwny, ale nie mogę go pominąć.

 Drogi pamietniku,
 Jestem taka podekscytowana! Już za kilka dni sobota! Nie jestem jakąś wielką fanką robienia zakupów, wręcz przeciwnie nie lubię ich w ogóle. I jeszcze gdy Julia ma zamiar biegać jak szalona. Arty na pewno będzie o to zły, ale muszę to zrobić - nawet jeśli tylko po to, żeby chociaż przez kilka dni ponosił nomalne ciuchy. Oto lista moich zakupów:
Spodnie: z 20 par (!) - w ciemnych kolorach, jeansow zwykłych i obcisłych (zero eleganckich - z pewnością stos weźmie ze sobą),
Koszulki/e: 4 dopasowane (żeby eksponowały jego figurę!) koszulki; 3 polo; 2 zwyczajne T-Shirty (w obojętnie jakich kolorach); jedna biała i niebieska elegancka koszula + szara i czarna kamizelka!,

 W końcu nigdy nie wiadomo, czy do koszuli nie przyda się jakiś dodatekUwaga: kupić wszystko to, co może się w tym celu przydać.

Buty: 2 pary conversów (nie jestem na bieżąco z młodzieżową modą, ale to chyba trampki, tak?) - jedne białe, drugie niebieskie, białe NIKE,
 Zawsze dopasowywuj buty do koszulki, zawsze!

Akcesoria: duuuży zegarek, okulary "muchy" (=aviators; warto zapamiętać, bo takiego tłumaczenia nie spotkacie nawet w najlepszym słowniku), trzy bransoletki* - dwie skórzane i jedna gumowa (czarna!)**

 Nie mam zamiaru kupywać mu ŻADNEJ bielizny! Nie ma mowy! Na tym muszę skończyć - no chyba, że trafię na jakieś seksowne... Nie!

 Myślę, że to już wszystko. Tak czy siak, nie pokoję się trochę o Kłopota. Kocha mnie. Wiem, że jest mną zainteresowany, a ja nie mogę unikać o przez całą wieczność. Chociaż może? Ale też nie chcę go zranić. Ale z jednej strony - nie jestem w nim zakochana i nie chcę się z nim umawiać. Z drugiej jednak byliśmy przyjaciółmi przez tyle lat i może być gorzej, jeśli... Chix, ekchem. Głównym problemem jest to, że jestem zdezorientowana. Myślę, że jestem zakochana w kimś innym. Ale jestem pewna, że on nigdy nie odwzajemni moich uczuć, że nie jest mną zainteresowany. Prawdopodobnie woli jakąś blond inteligentkę - cizię mizię.
 Zanim jeszcze odeszłam, spojrzałam na informacje dotyczące podróży Artiego, które napisał Ogierek.
 Cześć Błotny Chłopcze,
Wiem, że jestes strasznie zniecierpliwiony, aby nas odwiedzić, ale musisz jeszcze chwilę poczekać. W poniedziałek za tydzień Holly będzie na Ciebie czekać u wlotu Tary o godzinie 10.30, a wrócicie na dół o 11. Tak czy siak, radzę Ci być już tam o godzinie 1.00! Mam nadzieję, że Holly Cię nie zabije!
Wszechwiedzący Ogierek.
 Hm, Ogierek nie byłby sobą, gdyby nie używał sarkazmu albo by nie zakpił. I żeby nie podrażnił Artiego na mój temat. I nawet gdyby... Oj, to będzie stresujące przeżycie. Tak czy siak, wielki geniusz będzie zależny w czasie podróży ode mnie. To niewiele, ale nie można mieć wszystkiego
 Um, jeszcze tylko kilka dni!

 ~ Holly



*wiadomo, bransoletki dla mężczyzn, swoją drogą dziewczyna ma dziwny gust, ale o tym się nie dyskutuje ]:-D

** nie mam pojęcia, jak to się po polsku nazywa ;-), żeby wam się rozjaśniło: http://www.doris-bizuteria.pl/upload/sklep/normal/VmPgyX.jpg

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Jeśli pojawiły się błędy - powiadom nas o tym!